Pranie wykładzin – Czy to dobry pomysł?

przez pchrzanowiecki

Pranie wykładzin – Czy to dobry pomysł?
Bardzo często w przypadkach kontaktu z klientami słyszę hasło ”pranie wykładzin”. Każdorazowo hasło to wywołuje we mnie burzę emocji. Czym jest pranie wykładzin i dlaczego producenci podłóg nie zalecają takiego traktowania ich produktu?

Czym w zasadzie jest pranie wykładziny?
Otóż praniem wykładziny jest proces poddawania wykładziny natryskowi dużej ilości wody z domieszką płynów do czyszczenia. I o ile z samej definicji wydawać by się mogło, że proces ten jest poprawnym sposobem radzenia sobie z utrzymaniem wykładziny w czystości, poniżej postaram się wytłumaczyć, dlaczego poddawanie wykładziny temu procesowi prowadzi do ekstremalnie przyspieszonej eksploatacji wykładzin.

Struktura wykładziny
Pozwolę sobie omówić strukturę wykładzin dywanowych.
Przede wszystkim wykładzina składa się runa – polipropylenowego lub poliamidowego, tworzącego wierzchnią warstwę wykładziny. Pod runem mamy siatkę stabilizującą która utrzymuje runo na swoim miejscu. Pod nią zaś docelowe stabilizatory. Najczęściej spotykanymi stabilizatorami jest filc lub bitum. Między każdą z warstw mamy umieszczony specjalny klej który utrzymuje wykładzinę w jednym kawałku.


Niestety, jak to z klejami bywa, są podatne na różne czynniki zewnętrzne – to właśnie woda powoduje w samej strukturze wykładziny ogromne szkody, wśród których należy wymienić:
– Degradacja runa – Po kilkukrotnym praniu wykładzin, runo wykładziny ”kładzie się” i ”mechaci”, kolokwialnie mówiąc. Osłabione runo nie utrzymuje swojej sprężystości i zamiast strukturalnej pętelki, dostajemy swojego rodzaju papkę która jest dużo bardziej narażona na przyjmowanie brudu i jednocześnie niemalże niemożliwa do wyczyszczenia. Szczególnie w obrębie ścieżek komunikacyjnych, gdzie udeptane runo tworzy najczęściej 'wyblakłe’ ścieżki. A skoro wykładzina jest niemożliwa do wyczyszczenia, wykładzina staje się idealnym środowiskiem do rozwoju wszelkich mikro ustrojów, alergenów i nieprzyjemnych zapachów.
– Osłabienie kleju – Tak jak wspomniałem już wcześniej – każda warstwa wykładziny połączona jest ze sobą specjalnym klejem, który z wodą się nie lubią. Wykładzina może zacząć się rozwarstwiać. Zdarza się tak, że na niegdyś prostej, równej podłodze, zaczną nam się pojawiać małe pagórki a sama wykładzina może się minimalnie skurczyć – co ma ogromne przełożenie na aspekt wizualny, szczególnie w przypadku wykładziny dywanowej w płytkach – pokazuje się każde łączenie płytek.
– Kruszenie stabilizatorów – Element, który na co dzień jest niewidoczny, a który realnie przyjmuje w siebie wodę, której odkurzacz ekstrakcyjny nie jest w stanie wyciągnąć. To właśnie w tym elemencie woda może utrzymywać się nawet do dwóch tygodni po usłudze prania wykładzin. To z kolei powoduje, że każdy krok po wykładzinie wyzwala ze stabilizatorów wodę, która dostaje się do runa i niszczy wizualny aspekt podłogi.

W jaki sposób zatem czyścić wykładzinę?
Wiedząc już, jak destrukcyjne działanie może mieć dla wykładzin pranie, w jaki sposób zatem czyścić wykładzinę?
Obecnie na rynku jest tylko jedna firma która we współpracy z producentami wykładzin stworzyła unikalny system do czyszczenia ich podłóg. Firma ta, a w zasadzie obecnie już niemiecka marka – Dr Schutz – od ponad 70 lat zajmuje się dostarczaniem najlepszych technologii w tym zakresie.
Autorska metoda czyszczenia wykładzin dywanowych ”na sucho” pozwala nie tylko wyczyścić zabrudzenia ale jednocześnie odświeżyć wygląd wykładziny za pomocą maszyny działającej na zasadzie ruchów wibracyjnych i oscylacyjnych poniekąd ”wybija” brud z wykładziny jak i przywraca naturalny dla wykładziny układ runa. 
Sama usługa idealnie wpasowuje się w wymogi gwarancyjne wykładzin względem koniecznego okresowego czyszczenia, a proces odbywa się po godzinach, by następnego już dnia oddać świeżą, gotową do użytku powierzchnię 🙂 

Broclean Floor Services,
Piotr Chrzanowiecki

Pranie wykładzin – Czy to dobry pomysł?
Bardzo często w przypadkach kontaktu z klientami słyszę hasło ”pranie wykładzin”. Każdorazowo hasło to wywołuje we mnie burzę emocji. Czym jest pranie wykładzin i dlaczego producenci podłóg nie zalecają takiego traktowania ich produktu?

Czym w zasadzie jest pranie wykładziny?
Otóż praniem wykładziny jest proces poddawania wykładziny natryskowi dużej ilości wody z domieszką płynów do czyszczenia. I o ile z samej definicji wydawać by się mogło, że proces ten jest poprawnym sposobem radzenia sobie z utrzymaniem wykładziny w czystości, poniżej postaram się wytłumaczyć, dlaczego poddawanie wykładziny temu procesowi prowadzi do ekstremalnie przyspieszonej eksploatacji wykładzin.

Struktura wykładziny
Pozwolę sobie omówić strukturę wykładzin dywanowych.
Przede wszystkim wykładzina składa się runa – polipropylenowego lub poliamidowego, tworzącego wierzchnią warstwę wykładziny. Pod runem mamy siatkę stabilizującą która utrzymuje runo na swoim miejscu. Pod nią zaś docelowe stabilizatory. Najczęściej spotykanymi stabilizatorami jest filc lub bitum. Między każdą z warstw mamy umieszczony specjalny klej który utrzymuje wykładzinę w jednym kawałku.


Niestety, jak to z klejami bywa, są podatne na różne czynniki zewnętrzne – to właśnie woda powoduje w samej strukturze wykładziny ogromne szkody, wśród których należy wymienić:
– Degradacja runa – Po kilkukrotnym praniu wykładzin, runo wykładziny ”kładzie się” i ”mechaci”, kolokwialnie mówiąc. Osłabione runo nie utrzymuje swojej sprężystości i zamiast strukturalnej pętelki, dostajemy swojego rodzaju papkę która jest dużo bardziej narażona na przyjmowanie brudu i jednocześnie niemalże niemożliwa do wyczyszczenia. Szczególnie w obrębie ścieżek komunikacyjnych, gdzie udeptane runo tworzy najczęściej 'wyblakłe’ ścieżki. A skoro wykładzina jest niemożliwa do wyczyszczenia, wykładzina staje się idealnym środowiskiem do rozwoju wszelkich mikro ustrojów, alergenów i nieprzyjemnych zapachów.
– Osłabienie kleju – Tak jak wspomniałem już wcześniej – każda warstwa wykładziny połączona jest ze sobą specjalnym klejem, który z wodą się nie lubią. Wykładzina może zacząć się rozwarstwiać. Zdarza się tak, że na niegdyś prostej, równej podłodze, zaczną nam się pojawiać małe pagórki a sama wykładzina może się minimalnie skurczyć – co ma ogromne przełożenie na aspekt wizualny, szczególnie w przypadku wykładziny dywanowej w płytkach – pokazuje się każde łączenie płytek.
– Kruszenie stabilizatorów – Element, który na co dzień jest niewidoczny, a który realnie przyjmuje w siebie wodę, której odkurzacz ekstrakcyjny nie jest w stanie wyciągnąć. To właśnie w tym elemencie woda może utrzymywać się nawet do dwóch tygodni po usłudze prania wykładzin. To z kolei powoduje, że każdy krok po wykładzinie wyzwala ze stabilizatorów wodę, która dostaje się do runa i niszczy wizualny aspekt podłogi.

W jaki sposób zatem czyścić wykładzinę?
Wiedząc już, jak destrukcyjne działanie może mieć dla wykładzin pranie, w jaki sposób zatem czyścić wykładzinę?
Obecnie na rynku jest tylko jedna firma która we współpracy z producentami wykładzin stworzyła unikalny system do czyszczenia ich podłóg. Firma ta, a w zasadzie obecnie już niemiecka marka – Dr Schutz – od ponad 70 lat zajmuje się dostarczaniem najlepszych technologii w tym zakresie.
Autorska metoda czyszczenia wykładzin dywanowych ”na sucho” pozwala nie tylko wyczyścić zabrudzenia ale jednocześnie odświeżyć wygląd wykładziny za pomocą maszyny działającej na zasadzie ruchów wibracyjnych i oscylacyjnych poniekąd ”wybija” brud z wykładziny jak i przywraca naturalny dla wykładziny układ runa. 
Sama usługa idealnie wpasowuje się w wymogi gwarancyjne wykładzin względem koniecznego okresowego czyszczenia, a proces odbywa się po godzinach, by następnego już dnia oddać świeżą, gotową do użytku powierzchnię 🙂 

Broclean Floor Services,
Piotr Chrzanowiecki